Start Gadżety.pl

W Chinach wodowano kontenerowiec na prąd

Największymi trucicielami w transporcie są wcale nie samoloty ani samochody, lecz statki towarowe - 15 największych z nich truje bardziej niż wszystkie osobowe auta świata. Dlatego niedawno pojawiły się plany stworzenia takich jednostek z napędem atomowym, a okazuje się, że Chińczycy postanowili nieco inaczej podejść do tematu i właśnie wodowali kontenerowiec z napędem elektrycznym.

Olbrzymie statki towarowe są tak szkodliwe dla środowiska z prostego względu - posiadają one ogromne silniki o ogromnej mocy (największy z nich Wärtsilä-Sulzer RTA96-C może się pochwalić 109 tysiącami koni mechanicznych), a do tego zasilane są mazutem - najbardziej skażonym gatunkiem oleju napędowego, który jeśli jest chłodny ma konsystencję asfaltu i można po nim chodzić.

70-metrowej długości jednostka, którą zwodowano właśnie w Chinach, wyposażona została  w akumulatory o pojemności 2400 kilowatogodzin energii elektrycznej, dzięki czemu 2200 ton towaru ma pokonać dystans 50 mil morskich z prędkością 8 mil na godzinę. Po tym czasie akumulatory trzeba będzie naładować, co trwać ma dwie godziny, a więc tyle co rozładunek towaru1.

Oznacza to, że statek, który został zbudowany przez stocznię w Guangzhou (a zaprojektowany przez firmę Hangzhou Modern Ship Design & Research Co) będzie idealny do używania na trasach krótszych, choć konstruktorzy twierdzą, że można wydłużyć dystans jednostki dodając kolejne ogniwa.

A jego budowa nie jest dziełem przypadku - Chińczycy, którzy jeszcze niedawno przodowali we wszelkich rankingach trucicieli wykonali ostry zwrot o 180 stopni i zaczynają przodować jeśli chodzi o użycie ekologicznych technologii. Za ciekawostkę można uznać fakt, że nowy statek będzie używany do transportu węgla - jednak i tak jest to rozwiązanie tańsze i bardziej ekologiczne od tradycyjnego silnika spalinowego.

Źródło: China Daily, Zdj.: CC0

Copyright © 2009 - 2017 Cyfrowy Polsat S.A.