Start Gadżety.pl

PE podejmuje decyzje w sprawie czasu letniego

Zmiana czasu na letni i w drugą stronę ma dawać nam więcej światła dziennego za dnia - taki był zamysł wprowadzenia tego rozwiązania, które dziś dla nas wydaje się być bardzo naturalne. Są jednak miejsca na świecie, gdzie nigdy się go nie stosuje i teraz nad sprawą pochylił się Parlament Europejski, który nakazał właśnie Komisji Europejskiej przyjrzenie się problemowi i ewentualne podjęcie odpowiednich kroków.

Zmiana czasu następuje dwa razy w roku - czas letni wprowadza się pod koniec marca - wskazówki zegarków przesuwamy wtedy o jedną godzinę do przodu (z 2 na 3). Ponowna zmiana, o godzinę w tył, dokonywana jest pod koniec października. I choć wiele państw stosuje czas letni, wiele go nie używa, a można znaleźć dużo argumentów za (rzekome mniejsze zużycie energii, mniej wypadków drogowych) to i jest sporo, które wskazują, że jest to rozwiązanie nieopłacalne (zmiana ta musi być brana pod uwagę w transporcie i logistyce, przez co jej każdorazowe wprowadzanie jest kosztowne, a koszty te mogą według niektórych być większe niż korzyści, do tego nasz organizm ma negatywnie reagować na takie sztuczne zmiany dobowego cyklu).

Obecnie czas na letni zmienia około 70 państw na świecie, w Europie nie czynią tego tylko Rosja, Białoruś i Islandia (znaczące przykłady poza Europą: Chiny, Indie i Japonia). A jakiś czas temu irlandzcy europosłowie złożyli propozycję, by za ich przykładem podążyła cała Unia Europejska.

W dniu wczorajszym było to poddane głosowaniu i Parlament Europejski zagłosował za tym (stosunkiem 384 do 153 głosów), by Komisja Europejska bliżej przyjrzała się sprawie - oceniła opłacalność takiej zmiany i jeśli okaże się ona konieczna - przedsięwzięła środki by ją porzucić.

A zatem nawet jeśli finalnie nie zostanie podjęta decyzja o tym, abyśmy nie porzucali przestawiania zegarów, to dostaniemy twarde dane dotyczące jej opłacalności.

Źródło: RTE, Zdj.: CC0

Copyright © 2009 - 2018 Cyfrowy Polsat S.A.